komunikacja.biz.pl

Nowocześnie o komunikacji, coachingu oraz nlp

Platformy edukacyjne – co warto o nich wiedzieć?

Wraz z intensywnym rozwojem technologicznym i zadomowieniem internetu w naszym codziennym życiu na popularności zyskały platformy edukacyjne. Czym są i w jakich branżach najlepiej się sprawdzają? Sprawdzimy na przykładzie platformy Appx, którą prowadzi autorytet w dziedzinie coachingu i rozwoju osobistego, Jacek Santorski.

 

Czym jest platforma edukacyjna?

Platforma edukacyjna online to rodzaj portalu, który udostępnia zarejestrowanym użytkownikom wartościowe materiały dotyczące wybranej dziedziny wiedzy. Może  być to zagadnienie związane z  marketingiem, tematyka dowolnych studiów podyplomowych, języki obce (bardzo często spotykane rozwiązanie) lub praktycznie każda dziedzina wiedzy, której wykładowcy lub organizatorzy kursów zdecydują się na tę nową metodę szkolenia.  Zdobywanie wiedzy za pomocą platform edukacyjnych ma wielu zwolenników. Za niewątpliwe plusy takiego rozwiązania uważa się:

  • wygodę – korzystać z materiałów można o dowolnej porze i nie wymaga to dostosowania się do żadnego planu zajęć. Nieistotna jest też lokalizacja kursanta, co pozwala na podwyższenie swoich kwalifikacji osobom z małych i źle skomunikowanych miejscowości.
  • dostępność – sami wybieramy, kiedy zaczynamy naukę, ile razy powtarzamy materiał. Kursy oferowane przez platformy szkoleniowe (oprócz tych, związanych ze studiami na uczelniach wyższych) nie maja też sztywnych wytycznych dotyczących poziomu wykształcenia przystępujących do kursu, może je zatem podjąć każdy.
  • ciekawą ofertę – w formie kursu lub szkolenia na platformie edukacyjnej można znaleźć tematykę, która jest rzadko poruszana lub oferowana w tradycyjnych miejscach szkoleniowych. Szczególnie dotyczy to branży marketingu internetowego oraz IT.

W necie lepiej

Popularność wszelkich udogodnień związanych z przeniesieniem do internetu coraz większej ilości usług i rozwiązań systematycznie rośnie. Świat zmierza do cyfryzacji, co jest wygodne, bo pozwala spełniać dowolne potrzeby i ambicje bez konieczności opuszczania własnego domu. W taki właśnie sposób działa wspomniana już platforma Appx, która pozwala zapracowanym biznesmenom, managerom i liderów zespołów na podniesienie swoich kompetencji i kwalifikacji  w dogodnym dla nich czasie.

Wiara w siebie – jeden krok bliżej sukcesu

Zapewne masz w swoim otoczeniu ludzi, którzy nieustannie na wszystko narzekają. Nie musisz odpowiadać, choć zapewne odpowiedź sama przyszła Ci na myśl. Wszyscy znamy takie osoby. Kto bez ustanku patrzy na wszystko przez pryzmat czerni, ten zapomina iloma barwami mieni się otaczający go świat. Taka osoba traci z oczu nie tylko cele, które sobie postawiła, lecz także poczucie własnej wartości. Natomiast wiara w siebie jest szalenie istotna.  Bez niej ludzkość stałaby w miejscu, ponieważ nikt nie odważyłby się sprawdzić swoich teorii. Wyobrażasz sobie, żeby Krzysztofowi Kolumbowi udało się odkryć Amerykę bez odwagi, którą daje właśnie wiara we własne siły?

Dobrze, dobrze, Kolumb nie szukał Ameryki, zgadza się, niemniej wychodząc z portu, bez względu na to, co zamierzał osiągnąć, wymagała przecież nie lada odwagi od niego i załogi, bo przecież wyruszali w nieznane.

Mimo wiary nie wszystko się udaje.

Tak, to prawda, nawet jeśli bardzo w siebie wierzysz i nawet jeśli bardzo się starasz, nie zawsze uda się osiągnąć cel. I tutaj przykład Kolumba obrazuje to doskonale. Podjął się zadania, przekonał do niego ludzi i wyruszył.

Do osiągnięcia sukcesu potrzeba czegoś więcej niż tylko wiary w to, że można go osiągnąć, lecz bez niej nie osiągnie się go na pewno, bo aby to zrobić, trzeba opuścić swoją strefę komfortu i spróbować.

Strefa komfortu vs. wiara w siebie.

W dużej mierze na to, czy osiągniemy w życiu sukces czy poniesiemy porażkę wpływ ma to, jak ukształtowała się nasza osobowość. Zdaję sobie sprawę z tego, że być może nie jest to dla Ciebie nic nowego, niemniej warto o tym wspomnieć, żeby utrwalić tę wiedzę i zawsze o niej pamiętać.

To nasze personalne uwarunkowania dyktują, jak wygląda i z jak wielką siłą oddziałuje na nas nasza strefa komfortu. Komuś, kto całe życie stał w cieniu, działał z ukrycia, nie szukał splendoru i pochwał, na pewno dużo trudniej będzie znieść sytuację, w której musiałby znaleźć się w centrum uwagi. W takim człowieku pojawia się strach przed krytyką przed brakiem akceptacji i, co bardzo częste dzisiaj, przed zjawiskiem hejtu. Taka osoba będzie skłonna uwierzyć nie w siebie, lecz w to, że do danego zadania się nie nadaje. Będzie wolała trwać w swojej strefie komfortu.

Wystarczy się przełamać.

„Wystarczy”, ale nie zapominajmy, że dla kogoś bez poczucia własnej wartości takie przełamanie się wcale nie musi być łatwe. Dlatego, skoro masz w swoim otoczeniu lub znasz osobę, która na świat patrzy jedynie w czarnych barwach, nie krytykuj jej, nie złość się na nią. Być może ona sama nie umie sobie z tym problemem poradzić. Zamiast po raz kolejny próbować jej wyperswadować, że nie ma racji, podpowiedz, aby udała się po pomoc do trenera personalnego z coaching Warszawa. Pamiętaj, że ciągłe krytykowanie zamkniętej w sobie i negatywnie nastawionej do świata osoby może przynieść skutek odwrotny do zamierzonego. Zanim znowu spróbujesz samodzielnie kogoś wyedukować, jak powinien patrzeć na świat, przypomnij sobie Krzysztofa Kolumba i to, co już wyżej powiedziano i powtórzę, dla utrwalenia, jeszcze raz: czasami mimo usilnych starań nie udaje się osiągnąć wyznaczonego celu.

Co nie znaczy, że należy przez to tracić wiarę w siebie. Nigdy jej nie trać, bo bez niej niczego nie osiągniesz.

Sprawdź:

Coaching, Hipnoterapia Warszawa, Hipnoza - Aleksandra Wasążnik

Etyczna reklama

Wielu reklamom, czy stosowanym technikom marketingowym zarzuca się brak etyki. Mogę się zgodzić z poglądem, że przekaz podprogowy w bajce dla dzieci to nie jest dobra i etyczna praktyka, lecz większość tego typu oskarżeń jest rzucana na wyrost.

Wszyscy wiemy po co powstała reklama – dla zachęcenia klienta i maksymalizacji zysków. Nie można zatem mieć pretensji do marketingowców, że wykonują swoją pracę. Badanie zwyczajów konsumentów, użycie później tej wiedzy – to nic nieetycznego. Przestawianie ułożenia produktów na półce w markecie, czy rozpylanie zapachu świeżego pieczywa przy wejściu (aby klient zgłodniał) też nie jest jakąś naganną manipulacją.

Kliknij, aby przeczytać więcej!

Motywacja pracownika

Zmotywowany pracownik jest najcenniejszym kapitałem firmy. Dobrzy pracodawcy zdają sobie z tego sprawę, dlatego oprócz czegoś, co nazwiemy normalnym „ludzkim” zachowaniem wielu inwestuje w w zdobycie wiedzy z zakresy psychologii biznesu i psychologii motywacyjnej. Nie jest to forma żadnej manipulacji, lecz potrzeba wiedzy wpływającej bezpośrednio na pracę z grupą ludzi – różnie myślących jednostek.

Kliknij, aby przeczytać więcej!

Postanowienia noworoczne

Zarówno zamknięcie starego roku, jak i rozpoczęcie nowego wiąże się z podsumowaniami, listami osiągnięć i porażek, planów i wytycznych, oraz celów do spełnienia. Z tym ostatnim łączy się temat powracający rokrocznie – postanowienia noworoczne. Nowy rok, nowy ja – czy naprawdę…?

Kliknij, aby przeczytać więcej!

Język płci

Nie od dziś wiadomo, że mężczyźni i kobiety rozumieją jeden komunikat w odmienny sposób, czasem nawet jakby słyszeli dwie różne rzeczy. Teraz generalizuję- wiadomo, że każda osoba rozumuje w sposób indywidualny. Wiadomo też, że preferencje i schematy zachowań do płci przypisujemy subiektywnie sami. Uwarunkowania kulturowe, wychowanie – wszystko to ma wpływ na postrzeganie „języka” płci.

Kliknij, aby przeczytać więcej!

Konstruktywna krytyka

Czy krytyka może być konstruktywna? Jak krytykować, by przekazać,co naprawdę mamy na myśli, bez jednoczesnego urażenia drugiej strony?

Okazuje się, że tak. Należy być opanowanym – mówić spokojnym głosem i opanować emocje. Przekazywany komunikat musi być zwięzły i treściwy. Bez stwierdzeń „bo ty zawsze’, „bo ty nigdy”, „to nienormalne”, „nikt tak nie robi” i tak dalej. Lepiej powiedzieć „rani mnie, kiedy się tak zachowujesz. W tedy przekazujemy swoje odczucie, lesz w sposób bardzo zrównoważony i rzeczowy.

Kliknij, aby przeczytać więcej!

Reklama i mechanizmy rządzące konsumentem.

Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego podejmujecie te a nie inne decyzje podczas robienia zakupów.

Rzadko kto szuka prawdziwego powodu dlaczego tak bardzo mam ochotę właśnie na to….

Cóż specjaliści od marketingu doskonale sobie zdają sprawę z takie stanu rzeczy dlatego przez lata bombardują nas z nas spotami reklamującymi ciągle ten sam produkt.

Naukowcy już dawno udowodnili, że głównym mechanizmem rządzącym naszymi procesami decyzyjnymi jest nic innego jak układ limbiczny, czyli ten odpowiedzialny za strefę emocjonalną. Udowodnili również, że obiekt przedstawiony w odpowiednim klimacie emocjonalnym staje się bardzie atrakcyjny dla widza niż ten przedstawiony w neutralnych okolicznościach.

Kliknij, aby przeczytać więcej!

Coaching a NLP

Dziś po raz kolejny wrócimy do tematu coachingu oraz jego narzędzi, czym jest i jak działa coaching o tym już pisaliśmy wiele razy. Tym razem zastanówmy się nad zastosowaniem narzędzie coachingowych. Pozwolimy sobie również na małe porównanie, słuszne nie słuszne.
Dlaczego w ogóle przestawiamy zagadnienie kontekście takich właśnie pytań, a no dlatego, żę już początkujący coach doskonale wie, że nlp jest garściami wykorzystywane w coachingu, ale nie stanowi samego coachingu.

W internecie jest dużo stron poświęconych zagadnieniom nlp, choćby taka, ale nie o to chodzi.
Zdaje się, że coraz więcej obecnie powstaje stron dotyczących coachingu i tutaj moim zdaniem coche mogliby również dzielić ofertę na coaching jak i na samo nlp, ponieważ dobry coach, który jest elastyczny i ma otwarty umysł zna w dużej mierze nlp. Dlaczego zatem coachowe nie chwalą się nlp. Myślę, że wynika to w głównej mierze z negatywnego PR nlp. Latami neurolingwistyczne programowanie zdobywało miano hochsztaplerów to jest oczywiście duża generalizacja, ale tak właśnie się działo, prawdopodobnie w dużej mierze, przez oszustów, którzy z owym nlp nic nie mieli wspólnego a przywłaszczali sobie miano najleprzych trenerów z tej dziedziny i długo nie trzeba było czekać aż na forach dyskusyjnych pojawiały się nowe komentarze na temat to nieskutecznej metody, bo zrobił ją laik (o tym już nie było wspomniane na forum) dlatego tego typu skandale zasilały czarny PR  tejże dyscypliny.

Kliknij, aby przeczytać więcej!

Dylemat odpowiedzialności – dylemat coachingu.

Jak to właściwie jest z tą odpowiedzialnością w coachingu? Przecież jeżeli klient płaci za sesję to powinien otrzymać rozwiązanie na swoją bolączkę z którą przyszedł do coacha, Czy na pewno ?

Otóż klient powinien na sesji coachingowe wpaść na rozwiązanie lub wspólnie ze swoim coachem lub mentorem poszukać możliwych rozwiązań z danej sytuacji i mimo, że niektórzy mogą myśleć, że to rodzaj wymówki lub tłumaczenie się z danej sesji coacha, która nie dała natychmiast zdumiewających rezultatów, tymczasem z coachingiem jest jak z nauką nowej umiejętności. Nauka ta jest tym bardziej efektywna im więcej zaangażowania wkłada sam uczący.

Kliknij, aby przeczytać więcej!

Bądź odpowiedzialny

Odpowiedzialność to bardzo trudna i złożona rzecz. Czy można się jej nauczyć? Jak rozpoznać osobę odpowiedzialną? Dlaczego odpowiedzialność jest taka ważna? Po kolei.

Sądzę, że odpowiedzialności można się nauczyć. Co więcej, odnoszę wrażenie, że nie jest to szczególnie trudna sztuka. Ot wystarczy trochę chęci i samozaparcia. Jak można się jej nauczyć? W zasadzie nauka odpowiedzialności powinna się zaczynać już w okresie wczesnego dzieciństwa. Dobrze by było kupić dziecku zwierzątko. Jakieś małe: chomika, czy świnkę morską. Przez jakiś czas dbać o zwierzaczka wspólnie z dzieckiem, aby nauczyło się tego, czego jego pupil wymaga, czyli karmienia, pojenia i sprzątania klatki czy akwarium.

Kiedy dziecko już dość dobrze opanuje sztukę pielęgnacji swojego futrzaka, wtedy możemy mu zakomunikować, że od tej pory samo będzie się nim zajmować, albo wręcz nic dziecku nie mówić o swoim odsunięciu się w obowiązkach doglądania zwierzęcia przy stopniowym wycofywaniu się i zostawianiu odpowiedzialności za zwierzę dziecku. Co jakiś czas możemy zapytać dziecko, czy już dało jeść chomikowi, czy co tam sobie wybierze, albo czy ma czysto w klatce. Wtedy w dziecku powinno się utrwalić, że coś musi zrobić, że musi dbać o swojego pupila. W ten sposób nieświadomie (a może właśnie bardzo świadomie) wytworzy w sobie poczucie obowiązku.

Jeśli go zaniedba – zwierzę umrze. Jedno, czego nam nie wolno zrobić, to dbać o zwierzątko za plecami dziecka. W ten sposób dziecko nie dostrzeże różnicy i nie będzie pamiętało o zwierzaczku, albo przypomni sobie o nim raz na jakiś czas, podczas gdy powinno pamiętać zdecydowanie częściej. Zabrzmi to brutalnie, ale lepiej pozwolić zwierzątku umrzeć, aby dziecko mogło zrozumieć, iż zaniedbanie którego się dopuściło, doprowadziło do śmierci jego ulubionego stworzonka. Oczywiście nie będziemy karcić dziecka, lecz podtrzymywać je na duchu w tej trudnej chwili.

Do osób oburzonych podejściem do śmierci zwierzątka: nie, nie dopuściłem się czegoś takiego, to tylko przykład. Swoją drogą, jeżeli w ten sposób dziecko nauczy się odpowiedzialności, a w przyszłości zostanie lekarzem, to lepiej, żeby dążyło do zapobiegania śmierci pacjenta, a to może mieć zakodowane już od dziecka.

Kliknij, aby przeczytać więcej!

Nienormalne szczęście

Moi drodzy, dzisiaj nie będzie o NLP. Dzisiaj nawet nie będę Was tu długo trzymał, obiecuję.

Chciałbym tylko rozważyć pewną kwestię i już mnie nie ma, zobaczycie. :-)

Konkretnie to chodzi mi o poruszenie tutaj kwestii zdolności człowieka do odczuwania szczęścia. Wszyscy pragną szczęścia, wszyscy chcą być szczęśliwi. Poprawka, wszyscy chcemy być szczęśliwi, bo mnie to się również tyczy. Rzecz w tym, że la każdego z  nas szczęście jest czymś zupełnie innym. Dlatego, że wszyscy jesteśmy zupełnie inni.

Na jednej z poznańskich kamienic w samym centrum znajduje się napis, którego mam nadzieję, nikt jeszcze nie zamazał i nie zamaże, który głosi, że wszyscy jesteśmy inni, ale wszyscy równi. To piękne hasło. Nieco idealistyczne i może nawet trochę naiwne, jeśli spojrzeć na to, jak siebie wzajemnie traktujemy, niemniej jednak w swojej prostocie bardzo piękne.

I prawdziwe.

Kliknij, aby przeczytać więcej!

Manipulacja w NLP?

Manipulacja. Przepiękna rzecz, która pokazuje, jak bardzo plastyczny jest ludzki umysł i jak bardzo znajomość ludzkich zachowań może nam pomóc w osiągnięciu zamierzonego celu. Szczególnie wtedy, gdy nie jesteśmy w stanie osiągnąć go sami i musimy w tym celu poprosić o pomoc kogoś, kto do udzielenia nam tej pomocy jest nieszczególnie chętny.

Manipulacja to również coś, o co oskarża się programowanie neurolingwistyczne i to już od momentu jego sprecyzowania i chęci badania, choć przecież tak naprawdę NLP nie ma z tym nic wspólnego. Nawet jeśli badano podatność na manipulację to przecież tylko i wyłącznie w imię dobra nauki i poszerzenia swojej wiedzy. Nigdy dla zaspokojenia własnych celów.

A manipulowani jesteśmy praktycznie od dziecka. Jeśli jest tu ktoś, kto nigdy nie słyszał od swoich rodziców groźby, że jeśli nie będzie grzeczny to przyjdzie zły pan i go zabierze, to niech podniesie rękę i naciśnie przycisk. No właśnie, nie ma takich osób. Wszyscy słyszeliśmy, albo to, albo coś podobnego, co miało sprawić, że będziemy się grzecznie zachowywać i nie będziemy sprawiali problemów. Jeżeli to nie jest swego rodzaju manipulacja, to kaktus mi na dłoni wyrośnie.

Rodzice od zawsze stosowali na nas metody NLP, choć nie byli tego świadomi. Manipulowani byliśmy również w szkole, choć tam nazywało się to motywowaniem. Mówię tu oczywiście o systemie ocen. Jakakolwiek była to skala, manipulowano nami, aby zmotywować nas do uzyskania jak najlepszych stopni. Już samo to jest bzdurą, bo w życiu dorosłym nikt nikomu nie stawia ocen. Bardzo ładnie pozmywałeś naczynia, siadaj, piątka. Spotkaliście się z tym kiedyś? Ja też nie. Kliknij, aby przeczytać więcej!

Kiedy on wreszcie zrozumie?

NLP to coś, o czym przeciętny człowiek nie myśli, a jeśli mu się zdarzy, to tak naprawdę nie wie, że zadaje sobie pytanie związane właśnie z zagadnieniem programowania neurolingwistycznego. Bywa przecież tak, że zadajemy sobie pytania o czyjeś zachowanie, a nawet o to, dlaczego dany człowiek mówi jedno, a robi coś zupełnie innego. Odpowiedź kryje się właśnie w NLP, które poszukuje przecież powiązania pomiędzy gestami, zachowaniem, a procesami myślowymi człowieka.

Dzięki NLP wiemy, że ktoś, kto unika kontaktu wzrokowego podczas rozmowy, najpewniej próbuje nas okłamać, albo gdy często spogląda na zegarek, daje nam podświadomie znać, iż nie jest zachwycony wizją rozmowy z nami.

Człowiek już od dziecka stosuje taktykę mylenia pogoni i robi coś odwrotnego do stanu swoich uczuć, aby je zamaskować. To właśnie dlatego mali chłopcy ciągną dziewczynki za włosy, albo mówią, że są głupie. Chcą zwrócić na siebie ich uwagę, ale nie potrafią jeszcze zrobić tego w miły sposób. Doświadczenie przychodzi z wiekiem, a i to nie u każdego osobnika niestety. Zauważcie, że nawet jeśli jedno dziecko zaczepia to drugie i robi mu psikusy, wcale od niego nie stroni, a wręcz przeciwnie – lubi jego towarzystwo i często mówi o tym drugim dziecku. Kliknij, aby przeczytać więcej!

Kilka słów o głupocie ludzkiej

Najłatwiej współczuć zwierzętom i chorym dzieciom, najtrudniej politykom i osobom bezdomnym. Panuje w świadomości społecznej niemiły stereotyp mówiący, iż każda osoba bezdomna to menel. Nie jest tak.

Niby wszyscy o tym wiemy, ale nie wszyscy umiemy dać tego świadectwo. Ale nie ma się czemu dziwić, skoro wszystko w naszym świecie jest wypaczone, nawet tradycje świąteczne. Wszędzie pełno złości, podłości i nienawiści. Pogardę mamy już chyba wpisaną w DNA. Mam nadzieję, że nie wszyscy.

Wigilijna tradycja nakazuje pozostawić jedno puste nakrycie dla niespodziewanego wędrowca. Ale ilu z nas takiego wędrowca wpuściłoby do siebie do domu, skoro nasze społeczności stają się coraz silniej hermetyczne i każda inność spotyka się z wrogością? Poza tym ludzie boją się tego, co nowe i czego nie rozumieją.

I ponownie – mam nadzieję, że nie wszyscy. Jeśli o mnie chodzi, wpuściłbym do domu osobę bezdomną, czy samotną, a szukającą pociechy i towarzystwa w wigilijny wieczór. Bynajmniej nie dlatego, że tak nakazuje tradycja, czy dlatego, iż w ten wieczór nikt nie powinien być sam. Zrobiłbym to po prostu dlatego, że mogę.

Jedni wolą zabijać, bo mogą, ja wolałbym pomóc. Pomaganie przecież nie boli. Poza tym, bądźmy szczerzy, jedzenia i napojów zawsze mamy naszykowane w swoich domach za dużo i rzadko zdarza się tak, iż jesteśmy to wszystko zjeść przez święta. W większości przypadków to jedzenie zostaje jeszcze długo po świętach. Dlaczego więc nie miałbym się nim podzielić z kimś głodnym?

Jeśli ktoś zapukałby do moich drzwi szukając posiłku, nie tylko w Wigilię, otworzyłbym i zaprosił do środka. Bo mogę. Sęk w tym, że nikt nie puka. Kliknij, aby przeczytać więcej!

Pieski los

„Pieski los – lizać rany w świecie pana. Lepiej już na śmietniku tkwić”. Tak śpiewał Paweł „Drak” Grzegorczyk z zespołu Hunter w piosence „PSI”. Trudno się z tym nie zgodzić. Piosenka ma dwie płaszczyzny. Pierwsza dotyczy zwierzęcia, właśnie psa, skrzywdzonego przez swojego pana, a druga, bezdomnego człowieka, który przez przechodniów jest traktowany jak pies. W zasadzie to człowiek jest tu postawiony na pierwszym miejscu, a dopiero  w drugiej strofie jest mowa o psie, niemniej jednak wszystko się ze sobą łączy tworząc spójną całość mówiąc nam – odbiorcom, że trzeba dostrzegać tych, z pozoru, nic nie znaczących i niewidocznych, ponieważ oni, choć mają tylko siebie, czują się tak, jakby mieli wszystko. A na pewno mają wszystko, co jest im potrzebne do szczęścia, a celem nadrzędnym każdego lub prawie każdego człowieka jest właśnie osiąganie szczęścia. Jakkolwiek by go nie nazwać.

No dobrze, ale dlaczego mówię o piosence polskiego zespołu metalowego na stronie poświęconej NLP? Sprawa jest bardzo prosta. Mówię o niej dlatego, iż w prosty i dobitny sposób pokazuje, jak wielkimi ludzie są hipokrytami. I choć samo to nie jest żadnym wiekopomnym odkryciem na miarę dziejów, to warto o nim pamiętać, gdy się nawiązuje z kimś współpracę. Właśnie – współpracę, a nie bliższą relację opartą na zaufaniu.

Ponieważ ludzie to hipokrycie, trzeba na nich szczególnie uważać w kwestiach zarobkowych i służbowych, ponieważ mogą się w prosty sposób zwrócić przeciwko nam. To tyle, jeśli chodzi o hipokryzję w pracy.

Drugą stroną medalu jest traktowanie ludzi jak zwierząt, co tak naprawdę nie ma porycia z rzeczywistością i w ogóle nie ma ze sobą nic wspólnego. Łatwo to wykazać właśnie na przykładzie tego, jak ludzie traktują zwierzęta, a jak innych ludzi. Nawet ja, mówiąc o piosence Huntera najpierw wspomniałem o psie, a dopiero potem o człowieku. Bynajmniej nie dlatego, że zwierzę jest dla mnie ważniejsze niż człowiek, po prostu w ten sposób było mi łatwiej nakreślić kierunek, w jakim podąży mój wpis.  Kliknij, aby przeczytać więcej!

Lęk nabyty

Widząc to, jak ludzie na siebie reagują, coraz intensywniej zaczynam zastanawiać się nad przyczyną wzajemnego odpychania. A może to wcale nie jest odpychanie tylko ja to błędnie interpretuję, a skala zjawiska nie jest wcale tak duża, jak mogłoby mi się wydawać? Może zwyczajnie przesadzam? Tu już nawet nie chodzi o to, że ludzie poszukują siebie przez serwisy społecznościowe, chociaż dopiero co mieli okazję porozmawiać twarzą w twarz, ale tego nie zrobili. A szkoda.

Szkoda, bo trudno mi znaleźć przykłady rzeczy, które byłyby bardziej fascynujące niż wytwarzanie się więzi między dwojgiem ludzi. Nie musi być to od razu więź emocjonalna, wystarczy nić porozumienia. Nie potrafię podać przykładu na to, co mogłoby być lepszego niż poczucie, że z każdym słowem, każdym zdaniem, coraz bardziej oddala się od nas nieśmiałość, a my stajemy się na siebie bardziej otwarci. Kliknij, aby przeczytać więcej!

Za dużo masek

Zdarzyło Wam się kiedyś wysłać komuś w rozmowie przez komunikator internetowy emotikon, który nie oddawał Waszego aktualnego nastroju? Na przykład, gdy chciało Wam się płakać, albo byliście wściekli, wysłaliście uśmiechniętą buźkę? Z pewnością, bo mnie się to również zdarzało.

Jednak rozmowa w Internecie to nie to samo, co rozmowa twarzą w twarz. Podczas tej drugiej wersji rozmowy, znacznie trudniej jest ukryć emocje, choć są i tacy, którzy to potrafią. Takie osoby mają zadatki na to, aby stać się psychopatami, może nawet już są socjopatami i dlatego to potrafią, ale tak naprawdę byłaby to absolutna skrajność, ponieważ takie osoby są przede wszystkim chorobliwie nieśmiałe.

To właśnie ze strachu przed koniecznością obnażenia się ze swoich przeżyć wewnętrznych sprawia, że wolimy udawać. Każdego dnia miliony osób zakładają maski, aby nie dać po sobie poznać, że coś jest nie tak. Kliknij, aby przeczytać więcej!

Lek na samotność

Jeśli jest coś, co przeraża ludzi bardziej niż pająki to jest to chyba samotność. Niewiele jest osób, które by się jej nie bały. Może dlatego, że jest to straszne uczucie, którego można doświadczyć nawet nie będąc osamotnionym.

Nie od dziś znana jest psychologia tłumu, w którym można umrzeć prędzej niż w towarzystwie zaledwie dwóch czy trzech osób. Zbiorowa odpowiedzialność rozkłada się wtedy na większą ilość jednostek, w efekcie czego łatwiej stracić życie, jeśli się na przykład zasłabnie na zatłoczony, przystanku niż w małym osiedlowym sklepiku.

Im mniej osób w otoczeniu, tym mniej możliwości znalezienia wymówki, by nie udzielić pomocy. Kliknij, aby przeczytać więcej!

Nie bój się, to tylko fobia

Kto posiada jakąkolwiek z nich, ten doskonale zdaje sobie sprawę, iż życie z fobiami nie należy do najlepszych. Często ociera się wręcz o koszmar. Zwłaszcza, kiedy fobia objawia się lękiem przed kontaktem z ludźmi i światem zewnętrznym, co wbrew pozorom nie jest takim rzadkim zjawiskiem.
Jednak do najbardziej powszechnych fobii można chyba zaliczyć lęk przed pająkami, lęk wysokości, strach przed ciemnością, strach przed otwartymi lub zamkniętymi przestrzeniami, lęk przed wężami, czy psami.
Wymieniać można by naprawdę w nieskończoność, bo tak naprawdę istnieje bardzo wiele różnego rodzaju fobii i nie wiadomo nawet, czy odkryto już wszystkie.
Oczywiście istnieją możliwości terapii dzięki którym można przezwyciężyć strach. Do najczęstszych można chyba zaliczyć terapię wstrząsową, podczas której człowiek jest zmuszany do konfrontacji z przyczyną swojego lęku. Przebiega to w sposób stopniowy i w miarę możliwości jak najłagodniejszy dla pacjenta, jednak dla takiej osoby jest to i tak nie lada przeżycie, dlatego nadal nazywa się to terapią wstrząsową. Nie zawsze działa, czasami strach jest silniejszy. Kliknij, aby przeczytać więcej!

Metody NLP

W zeszłym tygodniu powiedzieliśmy sobie co nieco o NLP, a dziś mieliśmy zająć się i zajmiemy się metodami wykorzystywanymi w procesie programowania neurolingwistycznego. Musimy tylko pamiętać o tym, iż największe znaczenie podczas stosowania tych metod ma otwartość osoby, z którą pracujemy. Negatywne nastawienie nie tylko utrudnia rozwój osobisty i osiągnięcie sukcesu NLP, lecz w ogóle przekreśla szanse na odniesienie tego sukcesu. Nie dzieje się tak dlatego, iż zła energia blokuje dobrą, nic podobnego. Dzieje się tak dlatego, że programowanie neurolingwistyczne opiera się na sile umysłu oraz odrobinie perswazji, a jeśli ktoś na siłę próbuje udowodnić, że żadna z metod, które za chwilę wymienimy i pokrótce omówimy nie działa, to żadna siła nie przekona go, że jest inaczej, choćby nawet dowód na to zmaterializował się przed tą osobą i kopnął ją w kostkę.

Ale nie przedłużajmy bardziej. Kliknij, aby przeczytać więcej!

Możesz być zwycięzcą

Każdy może być zwycięzcą. Wbrew pozorom, to co zrobił pewien znany użytkownik YouTube, przez co stał się znany w szerszym gronie osób, nie jest niczym śmiesznym, czy powodem do drwin. On to zapewne wie, bo jest zwycięzcą. Jakkolwiek by nie zinterpretować reakcji internautów – wygrał.

Co więcej, miał rację. Przynajmniej z punktu widzenia praktyków NLP. Dlaczego? To bardzo proste. Programowanie neurolingwistyczne nie zostało stworzone z myślą o manipulacji jednostką, czy komórkami społecznymi lub może nawet całymi grupami, lecz w celu ułatwienia, a nawet umożliwienia osiągnięcia sukcesu osobom, które dotąd uważały, że są skazane na porażkę. Mówiąc jeszcze inaczej – NLP nie służy do manipulacji, lecz do rozwoju osobistego i poprzez umiejętny coaching, do doskonalenia siebie oraz przejmowania dobrych praktyk i umiejętności umożlwiających odniesienie sukcesu od osób, które takie umiejętności posiadają.

Jak to możliwe, aby ktoś, kto uważa siebie za osobę przegraną nagle odmienił sposób spostrzegania siebie? W tym sęk. To nie stanie się nagle. Taki proces musi potrwać jakiś czas. Nie ma oczywiście określonego terminu, czy czasu trwania szkolenia, ponieważ każda osoba inaczej podchodzi do sprawy, a także różne są przyczyny i rozmiary kompleksów uniemożliwiających rozwój osobisty, ale dobry trener jest cierpliwy i dąży do celu.

Jak go osiąga? Kliknij, aby przeczytać więcej!

Filozofia w NLP

Nie orientuję się jak to jest w chwili obecnej, ale pamiętam, że dawniej, Nokia reklamowała się sloganem zapewniającym, że łączy ludzi. Sam zresztą również pamiętam czasy, gdy w szkole, na przerwach, staliśmy z kolegami i przesyłaliśmy sobie obrazki na tapetę, czy dzwonki polifoniczne poprzez port podczerwieni. Można więc powiedzieć, iż w pewnym sensie Nokia oraz inne telefony komórkowe rzeczywiście łączyły ludzi.

Oczywiście w haśle reklamowym chodziło o możliwość wykonywania połączeń głosowych oraz wysyłanie SMS-ów, ale mimo wszystko warto wspomnieć o tym przesyłaniu, bo minęło zaledwie kilkanaście lat, w zasadzie to nawet dekada, a telefonia komórkowa bardziej dzieli niż łączy.

Dawniej, aby przesłać koledze obrazek, musiałem stać blisko niego, a w czasie gdy trwało przesyłanie danych, my mogliśmy sobie porozmawiać. Fakt, że tego typu wymiany najczęściej dokonywały się w szkole, ale i poza nią miały przecież miejsce.

Absolutnie nie twierdzę, że dzisiaj młodzież nie spotyka się poza domem, bo skłamałbym perfidnie, skoro wiem, iż się spotykają. Widuję młodych ludzi na ulicach, w miejscach publicznych. Widzę bawiące się dzieci na placach zabaw.

A jednak mimo wszystko mam wrażenie i widzę to w Internecie, że coraz więcej osób woli rozmawiać za pośrednictwem komputera. Czy wynika to z nieśmiałości? Z wygody? Z lenistwa?

Jak do tej pory nie udało mi się znaleźć satysfakcjonującej odpowiedzi.

Zostawiam Was z tymi pytaniami i idę celebrować początek weekendu. Odpoczynkiem. A ze znajomymi porozmawiam może jutro.

Coaching – z czym to się je?

Oprócz tego, że wszyscy jesteśmy ludźmi i posiadamy rzekomo wolną wolę oraz zdolność myślenia, mamy wszyscy jeszcze jeden wspólny mianownik. Wspomnienia. Każdy z nas ma jakieś wspomnienia. Czasami są one piękniejsze, czasami mniej przyjemne, ale zdarzają się i takie, których chcemy się za wszelką cenę pozbyć.

Niestety bardzo często bywa tak, że mimo najszczerszych chęci pozostają one z nami do końca życia i w tym życiu nam przeszkadzają, z czego niekiedy nawet nie zdajemy sobie sprawy. Oczywiście widzimy, że nasze życie nie wygląda tak bajecznie, jak postaci z filmów czy ulubionych książek, niemniej nie dopuszczamy do siebie możliwości, iż to nikt inny, tylko my sami blokujemy sobie możliwość szczęśliwego przeżywania danego nam czasu.

Sęk w tym, iż w znacznej części przypadków nie zdajemy sobie z tego sprawy, ponieważ przykre doświadczenia, które wyparliśmy ze swojej pamięci, zagnieździły się w naszej podświadomości i to właśnie z niej toczą nasze szczęście niczym rak.

Czy możemy sobie z tym jakoś poradzić? Oczywiście, że tak! Kliknij, aby przeczytać więcej!

Nieśmiałość

Zdarzają się w życiu sytuacje, w których chciałoby się powiedzieć, że wszechświat funkcjonuje na zasadzie przeciwieństw. Jednak bardziej jestem skłonny kierować się ku teorii, że funkcjonuje on na zasadzie równowagi. We wszechświecie musi istnieć równowaga, żeby mógł istnieć.

Niektórzy mogą to nazwać sprawiedliwością, inni wyrównaniem szans czy rachunków. Prawda jednak jest taka, że w naturze nic nie ginie. Można to zauważyć niemal na każdym kroku, dlatego nie będę tutaj mnożył niepotrzebnych przykładów. Dość powiedzieć, że wszystko sprowadza się właśnie do zasady zachowania równowagi. Kliknij, aby przeczytać więcej!

Wstęp do rozpoznania

Patrząc na adres tej strony, dla nikogo nie pozostaje chyba tajemnicą tematyka, której będzie dotyczyła zawarta na niej treść. Tak, skupimy się tutaj na komunikacji. Oczywiście na komunikacji międzyludzkiej, a nie komunikacji miejskiej. Informacji w zakresie kursowania autobusów i tramwajów musisz niestety poszukać w innym miejscu.

Dlaczego  w ogóle zamierzamy poruszać ten temat skoro dla każdego jest on bardzo dobrze znany i rozumiany? Przecież o komunikacji interpersonalnej uczono nas już w szkole i chyba wszyscy wiemy na czym to polega. Zatem po co? Kliknij, aby przeczytać więcej!

Motywacja a wydajność

W miejscu pracy spędzamy większą część naszego dnia, a co zatem idzie – i życia. Żeby godziny w niej spędzane nie były udręką, należy zadbać o dobrą atmosferę w tym miejscu. Warto zadbać o odpowiednie zmotywowanie pracownika – tylko w tedy da z siebie wszystko.

Kliknij, aby przeczytać więcej!

Centrum Terapii i Rozwoju Osobistego

Dialog to miejsce, gdzie w sposób spokojny i całkowity rozwiążesz swoje problemy. Jeżeli szukasz pomocy psychiatrycznej, psychologicznej lun coachingowej - to miejsce jest dla Ciebie.

www.dialog-koszalin.pl

Polecamy!

Szukasz dobrego rzeczoznawcy samochodowego ? Jpd-Consulting w zakresie swojej oferty proponuje naprawy bezgotówkowe

www.jpd-consulting.pl

Zapoznaj się również z:

Sprawdzony i rzetelny detektyw, pracujący na terenie Poznania - kliknij w poniższy link, aby zapoznać się ze stroną

detektyw-sektor.pl

Zapraszam do kontaktu :)

Imię i nazwisko (wymagane)

Adres email (wymagane)

Temat

Treść wiadomości